Posiedzenie Prezydium Rady Naczelnej Krajowej Partii Emerytów i Rencistów.
19 kwietnia 2012 r obradowało Prezydium RN KPEiR, na którym podjęto ważne decyzje personalne.
- Przewodniczący KPEiR, Tomasz Mamiński, złożył z powodów osobistych, rezygnację z pełnienia swoich obowiązków,
- powinności kierowania partią powierzono dotychczasowemu Sekretarzowi Generalnemu, Tadeuszowi Staniewskiemu,
- nowym Sekretarzem Generalnym został Andrzej Pstrokoński (Warszawa),
- funkcję wiceprezesów RN powierzono Wiesławie Wysockiej (Łódź) i Andrzejowi Moskwie (Kielce).
Tomasz Mamiński przez wiele lat prowadził Krajową Partię Emerytów i Rencistów z oddaniem i rozumieniem losu ludzi najsłabszych w Rzeczpospolitej.
Walczył z niesprawiedliwością i krzywdą seniorów, organizował głodówki, protesty i manifestacje. Szukał politycznego porozumienia i zrozumienia dla sprawy emerytów i rencistów.
Był posłem z mandatem zdobytym wielką liczbą głosów.
Z sejmowej trybuny domagał się godności dla seniorów, tępił krzywdę i obojętność okazywaną im przez instytucje władzy.
Teraz swoje powinności przekazuje następcom.
Członkowie tej jedynej organizacji walczącej o sprawiedliwość, uczciwość, o ludzi jesieni życia dziękują swojemu liderowi z serdecznością.
To były lata, w którym byliśmy razem.
Przed nami czas, w którym powinniśmy tak samo myśleć i działać wspólnie.
Nasza jest siła bezsilnych. Jesteśmy strażnikami narodowych wartości.
To my musimy widzieć na jesiennym niebie naszego życia gwiazdy maja.
Dziękujemy Tomaszu !
15.05.2012
Gdzie dobro - gdzie zło

Dlaczego tak się stało ? Przecież to najprawdziwszy drogowskaz naszego losu. I nic to, że nasze jakby nieśmiertelne zasady prowadzą do dwóch dróg, tej jasnej i tej ciemnej, naszej natury. Drogowskazy połamaliśmy. A drogi splątaliśmy. W konsekwencji każdy może być swoim sternikiem, żaglem, okrętem. A to najprawdziwszy obraz teorii chaosu, w które przyczyna może nie mieć niczego wspólnego ze skutkiem, a każde słowo, najbardziej absurdalne może mieć trwałość racji.
Oczywiście widzimy to codziennie w postępowaniu swojej władzy. Słowa nie odpowiadają działaniu, a obietnice zastępuję spełnienia.
Można obiecywać, deklarować, zapewniać o wszystkim i nie wypełnić niczego.
A w dodatku z naszym przyzwoleniem beznadziejnej naiwności wyborczej.
Czy można wydostać się z tej beznadziejne studni postępowania. Naturalnie, że można. Tyle tylko, że powinniśmy to zrobić wyłącznie wspólnie, ponieważ wspólnie nam to niebywale przeszkadza.
Przecież doskonale wiemy co jest dobre, a co złe. Nieustannie przypomina nam o tym sumienie, jeśli nie chcemy widzieć norm i zasad życia. Ale sumienie nie zna społeczeństwa, nie zna wspólnoty.
Zna tylko swojego, jednego człowieka.
Nas seniorów, we współczesnej Polsce jest 10 milionów. To dużo, to bardzo dużo. My wiemy gdzie jest dobro i gdzie jest zło.
Spróbujmy mówić o tym głośno, do wszystkich innych pokoleń.
Może nas usłyszą ? Przecież powinni usłyszeć ten dzwon przywrócenia wartości najwyższych !
Red.





